Jak wyhodować kiełki w słoiku?

Uwielbiam kiełki i pomysł, by wyhodować je samodzielnie z nasion, chodził mi po głowie od dawna. W codziennej bieganinie wygrywały jednak te gotowe ze sklepu. Od miesiąca towarzyszy nam hasło #zostanwdomu. W trosce o siebie i innych ograniczamy wyjścia na zakupy do niezbędnego minimum. Niezwykłe sytuacje wymagają od nas kreatywności. Postanowiłam, więc wprowadzić pomysł z hodowlą kiełków w życie. Co istotne, nie trzeba mieć do tego specjalnych narzędzi. Do rozpoczęcia hodowli wystarczy słoik, gaza i trochę dobrych chęci😊.
Czemu kiełki?
Kiełki są skarbnicą wartości odżywczych wspierających naszą odporność. Działają antyoksydacyjnie. Dzięki temu, dodając je do posiłków, wspomagamy organizm w walce z wolnymi rodnikami. Stanowią też bogactwo witamin i minerałów. A równie ważne jest to, że są tak samo zdrowe, jak i pyszne. Można je wykorzystać do wzbogacenia kanapek, sałatek, obiadów i smoothie. W zależności od rodzaju różnią się smakiem. Dla przykładu kiełki słonecznika są słodkawe, a rzodkiewki pikantne.
Co nam będzie potrzebne?
Instrukcja krok po kroku:
Dotychczas eksperymentowałam z kiełkami słonecznika, buraka, lucerny i rzodkiewki. Te ostatnie są moim faworytem. Szybko kiełkują, pięknie wyglądają i są pyszne. Zawiodłam się jednak na kiełkach buraka. Czekałam na nie ponad tydzień i tylko kilka nasionek wykiełkowało.
Zachęcam do podjęcia kiełkowego wyzwania i pochwalenia się efektami w komentarzach:)